Vegan Geek

A blog about Linux, programming and vegan food.

Potreningowe smoothie

Moja dieta składa się w dużej mierze z owoców miksowanych z mlekiem roślinnym. Najczęściej jem to po treningach. Nie do końca mam wieczorami ochotę na coś cięższego, ale czuję niedostatek energii… no i takie smoothie jest i łatwe, i szybkie do przygotowania. Jednym słowem idealny przepis na mojego bloga… chociaż przepis na smoothie to trochę cliché. Ale potrawa taka jest bardzo zdrowa — zawiera dużo witamin, mikroelementów i innych takich takich (wybaczcie mi, ja się na tym nie znam za bardzo, a nie chce mi się teraz googlować tylko po to, żeby Wam pisać “ile cukru w cukrze”). Zainteresowani/e sobie wyszukają.

Przed zmiksowaniem (jeszcze bez mleka).Przed zmiksowaniem (jeszcze bez mleka).

Przepraszam za jakość zdjęć, ale robiłem blenderem telefonem.

Przepis

Składniki

  • 4 małe banany
  • 2 brzoskwinie
  • kilka liści sałaty
  • pół średniego melona
  • plaster arbuza
  • mleko sojowe
  • garść bakalii (orzechy arachidowe, laskowe, nerkowce, rodzynki)
  • dwie kopiaste łyżki otrębów owsianych
  • kopiasta łyżka białka konopnego
  • tabletka B12 (500 µg)

Przygotowanie

Upchnąć w dzbanku (jak już mamy jeść smoothie to konkretne ilości). Zmiksować. Smacznego.

Już gotowe. WD-40 nie jest zbytnio jadalne, ale warto mieć w domu.Już gotowe. WD-40 nie jest zbytnio jadalne, ale warto mieć w domu.

Comments