Vegan Geek

A blog about Linux, programming and vegan food.

Parówki w tortilli

I oto prawdziwy start mojego bloga. Pierwszy przepis mógł być tylko jeden. Ledendarne, kultowe w pewnych kręgach — parówki w tortilli. Esencja jedzenia dla geeków. Potrawa już nawet nie jednogarnkowa, ale zerogarnkowa. Można przygotować praktycznie wszędzie. A co najważniejsze — wystarczy 2 minuty i już możemy jeść. Idealne żeby posilić się w trakcie programowania, ale nie tracić zbyt dużo czasu na gotowanie. To jest to, czego każdy geek chce. Zjeść, zapomnieć, zaprogramować. Nie trzeba później zmywać. Potrawa idealna.

Swoją drogą to jest to potrawa nieco zainspirowana nieodżałowanym blogiem Smak i wygoda. Jestem fanem radykalnego kuchennego minimalizmu i bardzo żałuję, że już nie piszą. Chociaż jeden z autorów SiW był zdegustowany gdy mu powiedziałem, że parówki w tortilli je się na zimno (bez podgrzania) i na sucho (bez keczupu). Może jednak było w tym wszystkim więcej hipsterskiej pozy, niż trve kuchennego minimalizmu…

Ale dośc gadania, oto…

Przepis!

Składniki

  • 4 parówki sojowe (najlepiej zimne, prosto z lodówki)
  • 4 tortille

Przygotowanie

Parówkę zawiń w tortillę. Smacznego.

Comments